Diablo przed walką z Halaszem

Zdjęcie okładkowe artykułu:
zdjęcie autora artykułu

9. lutego <B>Krzysztof Włodarczyk</b> w Lublinie zmierzy się w zakontraktowanej na 10 rund walce z Węgrem <B> Gaborem Halaszem</b>. <I>- Nie będę ściemniał. Praktycznie nic o nim nie wiem</i> - przyznaje w rozmowie z "Gazetą Wyborczą" polski bokser.

W tym artykule dowiesz się o:

- Traktuję to jako przetarcie - zapewnia Włodarczyk. - Teoretycznie jest to walka eliminacyjna do pojedynku o mistrzostwo świata, ale nie będzie to typowy eliminator. Obecnie każdą walkę bierze się pod uwagę w kontekście dalszych pojedynków, na przykład o mistrzostwo. Liczę, że bój z Węgrem przybliży mnie do takiej rywalizacji. Wiem, że rozmowy w tej sprawie są już prowadzone i być może na przełomie półrocza będę znał przeciwnika. Byłby to walka o mistrzostwo federacji WBA.

Pięściarz stanie do walki mimo kontuzji łokcia. - No czuję to kłucie i ból, ale jak wezmę zastrzyk, to będę w stanie stanąć na ringu. Jeśli do walki o mistrzowski pas nie dojdzie, to wtedy przejdę operację. Wykluczy mnie ona na co najmniej cztery miesiące - zapowiada.

Więcej w "Gazecie Wyborcze"j.

Źródło artykułu: